| #3071 |
| <Qra`> Historia wydazyla sie pare dni temu kolegom na Accenture'owym projekcie we Wrocku:<Qra`> Key account z Computerlandu zaprosil kilka informatykow od naszego klienta<Qra`> na kolacje do La Scali na rynku Wroclawskim.<Qra`> Restauracja spokojna, ale jak sie czasem zdarza, blisko nich siadla grupka<Qra`> panow z bardzo szerokimi karkami i zlotymi lancuchami. Oczywiscie odbieraja<Qra`> komorki, i rzucaja tekstami typu "ten na granicy to k**** nasz, bierz bm-ke do Sergieja."<Qra`> Nasi, jak to informatycy, siedzieli skromnie starajac sie nie zwracac na<Qra`> siebie uwagi. W pewnym momencie zadzwonil telefon do jednego o problemie na<Qra`> produkcji, chlopcy rozmawiaja i pada zdanie, "to zrob mu kill'a jak inaczej nie mozesz."<Qra`> Po rozmowie, jeden z kolegow z szyja odwraca sie, patrzy na naszego i z<Qra`> uznaniem w glosie mowi: "Szacuneczek." |
Powrót
